Zaproszenie do innej rzeczywistości

Niedziela: Mt 5, 1-12a

Błogosławieni jesteście..

Scrollujesz Instagrama. Tylko idealne życia. Podróże, sukcesy, miłości, piękności, siła, pewność siebie. Media karmią Cię obrazami ludzi, którzy „są doskonali”, którzy „nie płaczą”, którzy „wygrywają”. A potem otwierasz Ewangelię i słyszysz coś totalnie odwrotnego. Chrystus siada na górze i zaczyna: „Błogosławieni ubodzy w duchu… którzy się smucą… cisi…”. Czekaj, co? To chyba pomyłka? W świecie, który krzyczy: „bądź silny”, „pokaż, że dajesz radę”, „nie okazuj słabości” – Jezus mówi: błogosławieni ci, którzy się poddali, którzy płaczą, którzy nie muszą być najgłośniejsi w pokoju.

To nie jest mowa motywacyjna. To coś więcej. To wejście do zupełnie innej rzeczywistości. Bo widzisz, Chrystus nie przyszedł, żeby poprawić Twoje życie. On przyszedł, żeby je całkowicie odmienić. Nie mówi: „staraj się być lepszy”. Mówi: „jesteś kochany dokładnie taki, jaki jesteś – ze swoją kruchością, smutkiem, z tym że nie dajesz rady”.

Błogosławieństwa to nie lista zasad moralnych do odhaczenia. To portret człowieka, który przestał udawać. Który pozwolił Bogu wejść w swoje pęknięcia. Paradoks! Właśnie wtedy staje się najprawdziwszy. Najpełniejszy. Najbardziej sobą.

Może dziś nie musisz mieć wszystkiego pod kontrolą? Może to Twoje „nie daję rady” jest początkiem spotkania z Kimś, kto mówi: „Wiem. Kocham Cię właśnie tu.”

Możesz również polubić…